Wojny o różnice między Nikonem a Canonem toczą się z reguły między ludźmi, którzy nie mają zbyt dużej wiedzy w temacie. Pod hasztagiem #teamnikon na instagramie widuję aż zbyt często selfie i zdjęcia kotów (nie umniejszając kotom). Czasem widuję takie hasełka jak to, że Nikon robi ładne zdjęcia, że canon jest w tyle jeśli chodzi o technologie. Jeśli ktoś mi to udowodni to cofnę wszystko co przeczytacie poniżej, próbujcie. 

 A JA JESTEM WIERNĄ WYZNAWCZYNIĄ CANONA.
 
Z tymi aparatami to jest tak, że właściwie każdy z nich robi zdjęcia. Ich producenci jakby się nie gimnastykowali to zawsze stworzą aparat. Jeśli chodzi o podstawowe opcje to są one takie same w różnych aparatach tego samego typu. Porównując aparaty różnych producentów z podobnej półki cenowej przeważnie dostaniemy to samo. Jedyną jasną różnicą między canonem a nikonem są ceny i wybór dodatkowego sprzętu tj. obiektywy i lampy. To właśnie tym aspektem powinniśmy się kierować przy wyborze sprzętu z jakim przyjdzie nam pracować i warto pamiętać, że często ta decyzja zostaje z nami na całe życie. 
 
Jak dla mnie to jest zwyczajnie kwestia przyzwyczajenia do konkretnego systemu, bo jeśli postawisz obok siebie zbliżone technicznie aparaty obu producentów, to żaden z nich nie będzie lepszy. Jeśli w Twoje ręce jako pierwszy wpadł nikon to będzie dla Ciebie o niebo lepszy niż każdy inny, bo to na nim będziesz w stanie działać w środku nocy przez sen. Może, gdy zmienisz go na canona i poświęcisz chwilę to on także stanie się przyjemny w użytkowaniu? Wystarczy tylko zrozumieć, że aparat to narzędzie, które ma Ci posłużyć do zrobienia zdjęcia.
 
No bo przecież gdyby nie wprawne oko i poświęcony czasu nie postałoby żadne dobre zdjęcie, a żaden aparat nie zrobi go bez tej jednej osoby, która naciśnie spust migawki.
 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!