Dzisiejszy wpis jest wyjaśnieniem kolejnego zagadnienia z tematu fotografii. Kolejny niby niepozorny, ale mający wielkie znaczenie szczegół. Mowa tu o głębi ostrości. Jest to termin ściśle powiązany z przysłoną o której pisałam niedawno. 

#czym jest głębia ostrości?

Głębia ostrości to przestrzeń położona w określonej odległości od soczewki aparatu w której fotografowany obiekt jest ostry. Długość głębi ostrości zależy od trzech czynników:

  • Wartość przysłony – im większa wartość, tym głębia ostrości będzie większa. Przy f/1.2 będzie mogła osiągać zaledwie kilka bądź kilkanaście centymetrów, a przy f/22 obejmie niemal całe zdjęcie. 
  • Odległość fotografowanego obiektu od obiektywu – im obiekt jest dalej tym głębia ostrości będzie większa. Jeśli postawisz modelkę dwa metry od siebie i zrobisz zdjęcie używając niskiej przysłony tło będzie całkowicie poza głębią ostrości. Jeśli natomiast stanie ona trochę dalej to zauważysz, że tło nie jest już tak rozmyte.
  • Długość ogniskowej aparatu – im jest ona większa, tym mniejsza jest głębia ostrości. Używając obiektywu szerokokątnego (np. 11 bądź 14mm) nawet przy tej samej wartości przysłony uzyskamy bardzo rozbieżny efekt w porównaniu z zoomami (np. 200mm). Nawet jeśli kadr będzie podobny, to zoom da nam dużo bardziej rozmyte tło. 

głębia

 

Na poniższym zdjęciu pokazałam jak zmienia się głębia ostrości dla poszczególnych przysłon. Zdjęcia zrobiłam przy tej samej ogniskowej (50mm) strojąc w tym samym miejscu. Jedyną zmienną była przysłona. 

 

#po co ona jest?

Na to pytanie odpowiedziałam już mniej więcej w tekście o przysłonie, ale jest tego znacznie więcej. Tak jak wspomniałam, mała głębia ostrości podnosi na wyższy poziom portrety i fotografie makro, kiedy to możemy wyizolować temat zdjęcia od tła skupiając na nim całą uwagę odbiorcy. Reporterzy również często wykorzystują niewielkie głębie ostrości by skupić wzrok w pożądanym miejscu. Ten zabieg pomaga „pozbyć się” niepotrzebnego, odciągającego wzrok, bądź nieciekawego tła. Jeśli chcesz żeby Twoje zdjęcia miały jakiś charakter musisz się nauczyć nad tym panować. 

 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!

 

WARTO PRZECZYTAĆ: