Zrozumienie tych dwóch pojęć na pewno przyniesie wiele dobrego naszym fotografiom, może pomóc przy rozwijaniu kreatywności, a także po wielu próbach i eksperymentach będziemy mogli odnaleźć nasz styl! To są tylko i aż dwa bardzo proste w zrozumieniu pojęcia, które mogą zmienić naprawdę wiele.

 
Wiadomo, że fotografia to nic innego jak malowanie światłem i to ono jest najważniejsze. Jeśli chcemy zrozumieć fotografię, musimy zrozumieć światło. High i low key to pojęcia, które, najprościej mówiąc, określają jego ilość na zdjęciu. 
 

High key 

Im więcej światła tym lepiej! W high key rzadko spotykane są jakiekolwiek cienie, a jeśli już są to z reguły poszarzałe i wyblakłe. Kontrasty nie są pożądane, dlatego rozproszone światło powinno padać na fotografowany obiekt bardzo równomiernie. Jest on idealny przy fotografii pięknych, wesołych i energicznych scen. Równie często wykorzystuje się go przy fotografii produktowej.

11

 

Low key 

Jest on moim zdecydowanym ulubieńcem ze względu na swoją głębię. Cechuje go niewielka ilość światła. Idealnie podkreśla emocje i nadaje zdjęciu intymności. Wykorzystuje się go w dużej mierze do portretów i w aktach. Światło pada z reguły tylko i wyłącznie na fotografowany obiekt i jest go bardzo niewiele. Wydobywa jedynie sylwetkę.
 
 
Dzisiaj tylko krótka ściąga, ale już niedługo wznawiam prace na bloga. Inne zajęcia pochłonęły mnie na tyle, że godzinę wolnego czasu dziennie, który miałam, poświęcałam na odpoczynek. Dajcie znać o czym chcielibyście przeczytać! Moja lista pomysłów się nie kończy, ale chciałabym usłyszeć Wasze sugestie. 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!