Robienie zdjęć naturze towarzyszyło mi od zawsze. Tak właściwie to przez pierwsze kilka lat nie robiłam nic innego. Siedzenie w krzakach przez dwie godziny, podrapane ręce czy ugryzienia komarów na każdej odsłoniętej części mojego ciała są dla mnie normą, dlatego pomyślałam czemu by o tym nie napisać! Z premedytacją użyłam ogólnikowego słowa „natura”, bo nawet gdybym rozbiła to na podkategorie to i tak większość z punktów by się powtarzała. 
 
 
 
#szukaj pięknych miejsc
Łatwo powiedzieć, ale czasem wystarczy, że wrócisz do domu inną drogą niż zwykle a może odkryjesz jakąś uroczą łąkę, albo mały zagajnik. Warto też wsiąść co jakiś czas w auto i objechać okolicę tymi bardziej i mniej oczywistymi drogami. 
 6
 
 
#przygotuj się na długie wędrówki 
Warto założyć wygodne buty, dostosowane do terenu. Polecam ubierać się tak, by zakryć jak najwięcej ciała, szczególnie, gdy wybieramy się na łąkę lub do lasu. To nie raz uchroniło mnie przed niepotrzebnymi ukąszeniami czy złapaniem kleszcza.
 
 
#zadbaj o nastrój
Fotografia ogólnie wymaga pewnej dozy wrażliwości, ale wydaje mi się, że jeśli chcemy uchwycić piękno natury trzeba mieć jej trochę więcej. Nigdy nie słucham muzyki wychodząc na spacer, a już na pewno nie na słuchawkach. Warto się wsłuchać w otoczenie i wprawić w odpowiedni nastrój.
 
#zaprzyjaźnij się z robakami
Nie mówię nawet o tych wszystkich świerszczach i pajączkach, które żyją sobie w trawach i tylko czekają na to by móc Cię połaskotać po łydce, gdy Ty w pełnym skupieniu próbujesz uchwycić idealny kadr. Owady są po prostu świetnymi modelami. Ja szczególnie zaprzyjaźniłam się z pszczołami. Obrzydzenie czy strach są niewskazane, chyba, że nie zależy Ci na tym by dostać się w najlepsze miejsca. 
 
9 
#polegaj na słońcu 
Świat już taki jest, że ma swoje cykle, których nijak nie będziemy w stanie dostosować do nas. Inne światło na zdjęciu może zmienić wszystko, więc musimy się nauczyć je wyczuć. Zdjęcia, które najbardziej mi się podobają, robię z reguły o zachodzie słońca, lub podczas pochmurnej pogody. Rzadko wychodzę z aparatem w środku dnia, w pełnym słońcu. 
 
 
 
#rób zdjęcia!
Wszystko da się wypracować metodą prób i błędów. Oglądaj i analizuj swoje zdjęcia po każdej wycieczce i oczywiście rób po kilka ujęć tego samego widoku. Warto się czasem schylić, kucnąć a nawet położyć. Perspektywa zmienia się kompletnie a Ty masz dobre zdjęcie! Szukaj detali który mógłby Ci posłużyć jako temat zdjęcia, choćby ta pszczoła czy pojedynczy mak na polu rumianków. 
 
 
 
Czasem wystarczy być o odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu by uchwycić dobry kadr. Ja natomiast, oprócz wykorzystywania okazji lubię wracać w te same miejsca i odkrywać je na nowo. A jak to wygląda u Ciebie? 
 
 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!