Być może temat ponurych czarno-białych zdjęć nie jest zbyt odpowiedni w tą równie ponurą pogodę, jednak od dłuższego czasu zbierałam się do napisania tego posta. Może się wydawać, że to najbardziej banalny i prosty temat, jednak pozory mylą!

Sama na wielu grupach często widuję pytania „kolor czy czarno-białe?” i każdy odpowiada na to inaczej. Z reguły jeśli zdjęcie jest dobre (a szczególnie ma się to do portretów) będzie wyglądać dobrze w obu wersjach. Ale są takie przypadki w których obowiązują konkretne zasady. 

 

#kiedy robić czarno-białe zdjęcia?
  • Gdy chcesz podkreślić emocje – ta opcja sprawdzi się idealnie, przy fotografii na której najważniejsze są emocje. Mogą to być momenty ze ślubu, pierwsze chwile z dzieckiem, spokojna codzienność. Zwykle pozbawienie zdjęcia koloru pomaga nam się skupić na odczuciach.
     

SONY DSC

 

  • Gdy za dużo się dzieje – i mam tu na myśli zwyczajny natłok informacji na zdjęciu. Za dużo elementów, lub kolorów, które odciągają uwagę od fotografowanego obiektu i może przytłaczać. 

img_3118

 

#kiedy nie robić czarno-białych zdjęć
  • Gdy kolor gra główną rolę – w wielu zdjęciach ich największą zaletą jest gra kolorów, kontrast lub harmonia pomiędzy odcieniami. Gdy zmienimy je na zdjęcie czarno-białe wtedy straci całą magię. 

img_4906

  • Gdy po prostu nie jest to odpowiednie – czasem zdarza się tak, że czarno-białe zdjęcie wygląda  jak fragment nekrologu. Nie przepadam za nimi w przypadku fotografii niemowlęcej (choć nie przekreślam całkowicie!). Warto czasem spojrzeć na zdjęcie pod tym kątem. 

 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!