Minimalizm jest modny, nie da się zaprzeczyć. Obejmuje on naprawdę wiele dziedzin życia i sztuki, o ile nie wszystkie. Ideologia minimalizmu jest na tyle plastyczna, że każdy może dopasować ją do swojego stylu bycia i nadal będzie ona poprawna. Z fotografią dzieje się to samo, dla jednych minimalizmem będzie synteza kolorów, dla innych spójność treści. Mimo to istnieje kilka aspektów, które muszą być zachowane, by fotografia była klarowna w odbiorze i można było ją nazwać minimalistyczną. Kto by pomyślał, że minimalizm w fotografii to taka skomplikowana sprawa?

 
Minimalizm w fotografii to czystość, prostota kolorów, linii i tekstur. Co więc trzeba robić, żeby można było stwierdzić, że dane zdjęcie jest zachowane w minimalistycznej stylistyce? Jakie główne warunki powinno spełnić?
 

KOLOR:

Bez nazwy-3
 
Chyba mój ulubiony element minimalistycznych fotografii. O dziwo w wielu przypadkach nie są to stonowane odcienie, a mocne, kontrastujące barwy. Komuś jeszcze minimalizm w ogóle nie kojarzy się z krwistą czerwienią zestawioną ze wściekłą żółcią, czy tylko ja tak mam? Z drugiej strony delikatne i rozświetlone zdjęcia, pastelowe kolory. No i ostatecznie wiecznie modne fotografie czarno białe, często mroczne i monotematyczne. Już samo to daje nam ogromne pole do popisu i możliwość wybrania czegoś co będzie najbardziej nam bliskie. O doborze kolorów możecie poczytać w jednym z moich poprzednich postów – psychologia koloru.
 

TEMATYKA:

Temat
 
Jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów jest architektura. Nic dziwnego, proste linie współczesnych budynków choć zwyczajne, są bardzo efektowne. Natura pojawia się przeważnie w spokojnej odsłonie – tafla jeziora, zarys drzew, czy pojedyncze kwiaty, bardzo często w postaci martwej natury. Modne stały się także motywy budzące kontrowersje. Nieciekawa z pozoru monotematyczna fotografia może się zamienić w ogromne pole do popisu dla tych, którzy lubią zwracać na siebie uwagę.
 

LINIE I KOMPOZYCJA:

linie i kompozycja
 
Linie – statyczne, wyznaczające, określające, kierujące, bardzo rzadko chaotyczne i często występujące jako główny temat zdjęcia. Kilkoma liniami można zbudować naprawdę ciekawą kompozycję. Kompozycja skupia się z reguły na jednym, mocnym punkcie, czasem rozkłada się równomiernie na całym zdjęciu, tak jak w przypadku faktur o których zaraz będzie mowa. Przydatna jest tu znajomość mocnych punktów na zdjęciach. Pisałam o tym już wcześniej we wpisie o kompozycji zdjęć.
 

FAKTURY:

Tekstura
 
Prosty, ale bogaty motyw w jakiejkolwiek fotografii. Czasem warto poświęcić chwilę na rzeczy które zwykły nam służyć jako tło pod fotografowane obiekty. Zdjęcie swetra w przybliżeniu też może być dobre i mieć jakąś wartość. Tak naprawdę wszystko ma fakturę, każdy przedmiot który nas otacza i pewnie dlatego nie zwracamy na niego większej uwagi – nauczyliśmy się ignorować wszelkie nierówności i wypustki. Przy fakturach jednym z najlepszych sposobów jest fotografia makro, która umożliwia nam obserwację z bardzo bliska. Jednak warto też czasem spojrzeć z daleka – wydmy mogą przypominać zagięcia na lnianym materiale, pole żyta wełnianą czapkę. Zdjęcie ma budzić chęć dotknięcia fotografowanego tematu.
 
Po więcej zapraszam już niedługo, bo temat został dopiero przeze mnie nadgryziony. Fotograficzny minimalizm ogromnie mnie zaciekawił i od dłuższej chwili zgłębiam moją wiedzę w tym temacie. A może jest coś co chcielibyście wiedzieć?
 
 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!