Tworząc szkic do kolejnego wpisu z serii o pierwszym aparacie, stwierdziłam, że temat stałek i zoomów to zdecydowanie szersze zagadnienie i powinnam o nim napisać coś więcej. W tym wpisie dowiesz się czym to właściwie jest, dlaczego jest między nimi taka różnica i co chodzi z wojną stałki vs zoomy.

 
CO TO JEST?

No tak, powinnam najpierw zacząć od przetłumaczenia tych pojęć na normalny język. Stałki to obiektywy stałoogniskowe a zoomy to obiektywy zmiennoogniskowe. Nadal nic? Ogniskowa to, najprościej mówiąc, obrazek który jesteś w stanie uchwycić. Przy małej ogniskowej na zdjęciu zmieści się całe pomieszczenie, a przy dużej – tylko jego fragment.

Tak więc mając obiektyw stałoogniskowy jesteśmy skazani na jedną ogniskową. Jeśli będziemy chcieli sfotografować jakiś detal, nie wystarczy przybliżyć, a właściwie nie można. Trzeba po prostu podejść do fotografowanego obiektu. W zoomach za to mamy dostępnych wiele ogniskowych, zależnie od przedziału. 

 
JAKIE SĄ RODZAJE TYCH OBIEKTYWÓW?

Rodzajów jest mnóstwo, a dzieli się je głównie na wielkość ogniskowej, minimalną wartość przysłony i minimalną odległość z jakiej możecie fotografować. Wartości stałek zaczynają się już od kilku mm. Standardowe to 10mm, 14mm, 18mm. Są to obiektywy szerokokątne (w zoomach też można spotkać takie przedziały, np 10-24mm, lub 16-35mm). Później z kolei mamy standardowe stałki z wartościami zaczynającymi się od 24mm, przez 35mm, 50mm, 85mm, aż do 105mm. Każda kolejna wartość (z małymi wyjątkami) zalicza się do kategorii teleobiektywów. Jest też jedna kategoria, mianowicie obiektywów do makro fotografii. Z reguły ich wartości ogniskowej kręcą się wokół 100mm, jednak co je wyróżnia, to to, że ostrzą już od kilku centymetrów od obiektu. 

Obiektywy zmiennoogniskowe mają przeróżne zakresy. Najbardziej znane są 18-55, lub 18-105 – czyli powszechnie znane kity. Później, na wyższej półce jest 24-70mm. Inne zakresy są bardziej specyficzne, przeznaczone do konkretnych zadań. Te są natomiast uniwersalne. 

 

stałki vs zoomy

 
ALE PO CO TE STAŁKI?

Często dostaję pytanie po co są właściwie te stałki, skoro można sobie kupić jeden obiektyw zmiennoogniskowy i mieć spokój. Sztuczka polega na tym, że jeśli obiektyw jest stałoogniskowy to każdy producent ma większe pole do popisu. Skoro jest dopasowany tylko do jednej ogniskowej, to można go dopieścić tak, że będzie się sprawował jak najlepiej. Takie obiektywy mogą mieć niską wartość przysłony (chociaż są już zoomy z podobnymi wartościami, ale aż serce boli na widok cen), lepszą plastyczność obrazu, oraz lepsze odwzorowanie rzeczywistości. Sprawę kolorów zostawmy matrycy, ale wiadomo, że obiektyw też robi swoje. 

 
CO DO CZEGO?

Każdy fotograf, który ma szansę wypróbować kilka możliwości wybierze to, z czym jest mu najwygodniej, jednak przyjęła się pewna kategoryzacja. Stałki ze względu na swoje właściwości są w większości wykorzystywane przy fotografii portretowej, noworodkowej, często ślubnej i przy kiepskich warunkach oświetleniowych. By zrozumieć dlaczego, przeczytaj mój tekst o przysłonie

Zoomy natomiast używane są przy fotografii sportowej, fotografii zwierząt i często przy krajobrazach, chociaż tutaj bardzo dużo zależy od preferencji. Obiektywy zmiennoogniskowe sprawiają, że jesteśmy bardziej elastyczni. 

 

Tak właściwie w ten sposób zamknęłam temat. Nie jest on jakoś szczególnie skomplikowany, ale bardzo ważny dla każdego początkującego fotografa. 

 

A żeby nie było tak smutno, że to już koniec to zapraszam jeszcze na mojego instagrama z codzienną porcją inspiracji i facebookowy fanpage, gdzie na bieżąco dodaję informacje o nowościach na blogu. Będzie fajnie, masz moje słowo!